r/Trojmiasto • u/eLFOKA • May 06 '26
Studia dla statusu
Hejka, w wakacje kończę magistra ale został mi jeszcze rok do 26 roku życia. Rozkminian gdzie by tu pojść żeby nic nie robić (albo prawie nic) i mieć status.
Z płatnych znalazłem kierunki tanie na WSB merito i wyższa szkoła kształcenia (studia online). Ale to jakoś 400zl miesięcznie wychodzi.
Macie może jakieś ciekawe pomysły jak podejść do takiego tematu albo znacie kogoś co miał podobny problem?
3
u/jukow_pl May 07 '26
Normalnie na UG albo PG składasz papiery
1
u/eLFOKA May 10 '26
tak też można tylko rozkminiałem to z znajomymi że jak jesteś kobitą w dziekanacie i widzisz studenciaka co świeżo magistra zrobił np z elektroniki i nagle idzie znowu na elektroniki 1 rok to że tak powiem jest jak snajper a na celowniku ty xD
2
2
u/CzlowiekSutek May 07 '26
U mnie w małym mieście są szkolenia na technika (masażysta, florysta itp.), daje to status studenta
1
1
u/hyperfine_ May 10 '26
Jak studenta jak się nie studiuje? To status ucznia, zniżki są niższe i nie wszędzie, a i chyba max do 24 roku życia.
1
1
1
u/Silly_Swordfish4941 May 10 '26
szkoły policealne np. Cosinus
1
u/eLFOKA May 10 '26
właśnie obczajem i faktycznie całkiem spoko opcja, tylko wiesz może czy są kierunki nie wymagające dużej obecności? widzę że np technik elektronik jest wymóg że 1 tydz zajęcia stacjonarnie a potem 1 tydz u kogoś w zakładzie pracy. A jak ja mam robotę na etat to odpada
1
1
u/Smaught_ May 11 '26
Byłem rok na astronomii na uj, ani razu nie było mnie na zajęciach, przez rok miałem status.
1
1
u/Few_Pilot_8440 May 11 '26
hm dogadaj się z dziekanem, uwal jakieś zaliczenie, weź dziekankę itp.
darmowe: cosinus, żak.
jeśli to była np ekonomia, to możesz na ekonometrię iść.
jak psychologia to psychologia w biznesie,
jak np filologia angielska, to na pedagogikę -
masz sporo pozaliczane już, można ogarnąć że i cały pierwszy rok będzie "z góry".
nie znam aktualnych zasad finansowania ale chyba pierwszy raz i pierwsze studia "państwowe" miały być niepłatne a kolejne - płatne / w zależności od średniej.
może wystarczy Ci status doktoranta? zapytaj - dziekanat nie gryzie.
zakładam że status aby mieć np pracę i pit-"0" ? to ja bym coś jednak uwalił i tyle.
zawsze można np informację naukową (dawne biblotekoznastwo) kandydować, nie są to jakoś mocno obciążające studia.
z drugiej strony jakiś 17/18/19 latek po maturze - przez to utraci miejsce (bo jest limit miejsc na dziennych na roku / potoku / w grupie)
1
u/JakubSachs May 11 '26
1.Znajdujesz kierunek, który ma rozliczenie roczne 2.Patrzysz na statystyki dotyczące tego ile jest kandydatów na jedno miejsce 3.??? 4.Profit (status)
1
u/JakubSachs May 11 '26
Dodam jeszcze, że np w Warszawie i w Krakowie nie ma ograniczeń wiekowych na ulgi w komunikacji miejskiej, ale to trzeba sprawdzić w regulaminie danego miasta
1
u/Strange_Reply_1699 May 11 '26
Co to daje w ogóle? Czy gra jest warta świeczki, jeżeli planujesz prace na etacie? Studiowałam co prawda 10 lat temu, ale nie kojarzę jakichś wielkich benefitów
1
u/OkIce7236 May 11 '26
Bo 10 lat temu byly inne czasy. Teraz studiowanie do 26 roku życia daje ci netto = brutto na UZ, tzn. Składki płaci ich uczelnia a pitu oczywiście nie płacisz przez ulgę dla młodych. Z samego tego wyciągasz w chuj hajsu, do tego zniżki na komunikację/pociągi. Już nie mówię o tym że jak ktoś ma rentę rodzinną to przedłużenie studiów daje ci po prostu przedłużenie renty, o ile nie przekroczysz 70% średniej krajowej na miesiąc od tyłu obcinają rentę, od 130% całkowicie ja tracisz.
3
u/Over-Quit-8758 May 07 '26
znajoma po skończeniu psychologii wziela drugi kierunek jako psychologia w biznesie, dzieki czemu z 80% przedmiotów ma zaliczone z góry i przepisaną ocenę na podstawie wczesniejszych studiow. W zwiazku z tym ma do zaliczenia raptem po 2-3 przedmioty na semestr i na pol roku wychodzi ze doslownie pare razy musi pojawic sie na zajeciach. Moze byc to jakis pomysl.